poniedziałek, 23 kwietnia 2012

Światowy Dzień Książki 2012

Wszystkim miłośnikom książek, czytania, historii książki, fanom bibliotek, pisarzom i każdemu zaprzyjaźnionemu ze słowem drukowanym życzę samych dobrych doznań płynących z obcowania z tym najpiękniejszym i najwspanialszym wynalazkiem człowieka!
Gdyby ktoś chciał poczytać o tym, jak młodzi ludzie potrafią zachwycić się książką to niebawem zajrzyjcie na stronę www.g3-biblioteka.blogspot.com  Tam znajdziecie poezję o książce i filmy o czytaniu. Autorami tych ciekawych prac są uczniowie w wieku od 12 do 16 lat. I kto tu nie czyta w naszym kraju?:)

niedziela, 25 marca 2012

"Poczytaj mi, przyjacielu"


Z przyjemnością informuję, że w nr 2/2012 czasopisma "Biblioteka. Szkolne Centrum Informacji" ukazał się mój artykuł o czytelniczym wolontariacie.

Rubin, szafir, szmaragd




Przeczytałam trylogię o Gwendolyn i Gideonie. Chyba można śmiało stwierdzić, że to obecnie najpopularniejsza powieść w Polsce, którą czytają i młodsi i starsi. Już po pierwszej części z niecierpliwością czekamy na następne. Niemiecka autorka zaplanowała przedstawić historię nastolatków w dwóch światach, współcześnie i w różnych latach w przeszłości. Staranny język, ciekawe opisy dawnego Londynu to dodatkowe zalety powieści. Ciekawie zarysowani są też bohaterowie. Mnie szczególnie podobał się Xemerius ze swoim poczuciem humoru. Główna bohaterka, Gwen to zwyczajna nastolatka obdarzona darem przemieszczania się w czasie. Mieszka z wyjątkową rodziną, w której poszczególni członkowie zachowują się według określonych schematów i skrywają tajemnice. Gwen jest Rubinem. Musi podejmować trudne decyzje związane z zamknięciem kręgu. To może doprowadzić albo do uratowania świata albo do jakiejś katastrofy. Gwen musi poznawać etykietę i styl życia w dawnych czasach, gdyż bywa na balach, gdzie wraz ze swoim towarzyszem podróży, Gideonem, poznaje w przeszłości tych, którzy związani są z wędrówkami w czasie, chronografem i kręgiem podróżników.W trakcie swoich niekontrolowanych czasem wojaży Gwen zakochuje się w Gideonie. To odważny, doświadczony, władający szpadą, przystojny młodzieniec. Oboje chcą zamknąć krąg w skradzionym drugim chronografie, gdyż pierwszy, z próbkami krwi wszystkich podróżników, za wyjątkiem Gideona i Gwen, kilka lat temu ukradła kuzynka Gwen, Lucy, wraz z partnerem, Paulem. Lucy i Paul bardzo nie chcą, aby krąg został zamknięty. A dlaczego? Odpowiedź na to pytanie znajdą Gwen i Gideon.
Przeczytajcie. To przyjemna lektura przygodowa, fantastyczna i obyczajowa z wątkiem miłosnym. Ciekawe charaktery bohaterów, tych współczesnych i tajemniczych z przeszłości, wartka akcja, przemycane ciekawostek o obyczajowości epok historycznych i Londynie oraz piękne wydanie książek jak najbardziej zachęcają do ich przeczytania.

sobota, 18 lutego 2012

Papermint


Czytam kolejny numer. I kolejny numer nie zawiódł mnie. Czytam prawie od deski do deski.Polecam.

Baśniobór.



Nie mam wytłumaczenia na to, że ostatnio czytam książki dla dzieci. Sięgnęłam po "Baśniobór", a następną w kolejce jest "Księgowir". W internecie napisane : pierwsze miejsce na liście bestsellerów dla dzieci. W dzieciństwie nie miałam możliwości czytać opowieści o wróżkach, stworkach, skrzatach. A o takim świecie jest Baśnobór. To miejsce magiczne, jedno z nielicznych na świecie, o którym wiedzą tylko wybrani i muszą go strzec. Chcą go zniszczyć źli mieszkańcy Baśnioboru, a strzegą dziadkowie wraz z wnukami. Książka jest magiczna, pełna pięknych postaci o niezwykłych umiejętnościach, przygodach, odwadze. Są i obrzydliwe stwory, walka ze złem. Na szczególną uwagę zasługuje para dzieci, rodzeństwo, przypadkowo wmieszane w sprawy Baśnioboru. Chłopiec jest spontaniczny i łatwo ulega pokusom. Jego siostra podejmuje przemyślane decyzje, jest i rozważna i odważna. Tak naprawdę oboje są bardzo odważni, pomysłowi, zwłaszcza, gdy trzeba ratować uwięzionych dziadków i zagrożonego Baśnioboru - oazy spokoju, harmonii, natury. Dlatego książka mogłaby być doskonałą i interesującą lekturą szkolną.

Książkę dostałam, więc wypadało ją przeczytać. Wcale nie żałuję, bo nie rozczarowała mnie. Sama nie kupiłabym jej, bo pomyślałabym, że to kolejna historia dziewczyny rozkochanej w romantycznym Włochu. Bohaterka o imieniu Valeria, pół Włoszka, pół Niemka, wyjeżdża z Niemiec do Neapolu. Tam zatrzymuje się u rodziny i kontynuuje jako dziennikarka w lokalnej gazecie. Valeria przeżywa rozstanie z ukochanym, a nowe miejsce, ludzie, rodzina mają pomóc jej zapomnieć o nim. Szybko spotyka adoratorów, zaprzyjaźnia z ludźmi z pracy, znosi nieoczekiwania zachowania włoskiej rodziny. Wokół zachwycające dech w piersiach krajobrazy wybrzeża Amalfi, architektura, wyśmienita kuchnia i bardzo pogodni ludzie. To wszystko ma pomóc Valerii wyleczyć się z byłego związku i pokochać na nowo, inaczej, bo po włosku.
Książka wcale nie jest romansem, ale, rzekłabym, powieścią obyczajową pełną wiedzy o Włochach, ich zachowaniach, relacjach z ludźmi, naturze, codzienności. Jest też troszkę informacji o języku. Taka lekka powieść z dawką wiedzy antropologicznej. I dlatego nie żałuję, że ją dostałam i przeczytałam.

środa, 18 stycznia 2012

Książki Łukasza Dębskiego


Siedziałam w Empiku i czytałam o Bolonii. Miałam jechać. Wyjazd nie doszedł do skutku. Na pocieszenie znalazłam przepięknie wydaną książkę "Wierszownik z podróży dookoła świata". Myślałam, że to notatnik na zapiski z podróży, a tam mądre i zabawne wiersze o różnych krajach i ich mieszkańcach. Był i wiersz o Włochach. Autor wyjaśnia, że tylko w Polsce na Włochy mówimy "Włochy" i to przez przypadek. To anomalia, bo wszyscy mówią "Italia". Humor poprawił mi się. Książkę kupiłam, a następnego dnia rano przeczytałam wszystkie pozostałe wiersze na głos. To była piękna zabawa, lekcja geografii, obyczajowości i powrót do dzieciństwa. W książce zakochałam się! Dodatkowo w ilustracjach wierszy. Wydanie jak stara książka, druk jak na maszynie, a ilustracje oddające atmosferę opisywanego kraju z nutką humoru, ale i elementem współczesnym. Nadmienię, że autorowi książki ilustruje żona. Co za duet!